‹ Spis treści Otwarcie Pobierz przepływy

Otwarcie

Przedmowa

Większości narzędzi AI uczyłem się od… AI.

Istnieją rzecz jasna zyliardy tutoriali, artykułów, filmów na YouTube czy webinarów płatnych i bezpłatnych, gdzie wszystko jest dokładnie omówione.

Poznając jednak takie rozwiązania jak Make.com, Apify, Pinecone czy inne narzędzia - choćby Google Colab, Jupyter, notatniki Wolfram Language itp., których chciałem użyć w różnych projektach - pytam najczęściej Claude'a lub ChatGPT i robię kolejne eksperymenty, dopytując model o szczegóły.

LLM jako tutor ma wiele wad. Odpowiedzi są często niepotrzebnie zbyt obszerne (nawet po promptowym napominaniu), czasem zaś zbyt zaawansowane albo banalne - czyli nieadekwatne do poziomu wiedzy. Model pomimo tego, że wie już wiele na mój temat nie zawsze trafnie odczytuje aktualne intencje i potrzeby informacyjne.

Dużą zaletą takiej nauki jest jednak fakt, że model przez cały czas niezmordowanie i cierpliwie coś tłumaczy - jest nieustannie dostępny i pozostaje niewzruszony przy zadawaniu nawet najgłupszych pytań…

Podobnie uczyłem się też obsługi platformy n8n. Obecnie używam jej do wielu projektów jako wsparcia np. w chatbotach osadzanych na stronach www czy modułów CRM.

Lekcje, jakie wyciągnąłem z tych wszystkich przygód uczenia się czegoś z AI, sprowadzają się do tego, że skuteczne poznawanie nowych tematów z chatbotem jako tutorem wymaga pewnej narzuconej struktury i dyscypliny tego, jak się uczyć. Gdybym miał je podsumować w kilku punktach, brzmiałyby następująco:

Niniejszy tutorial jest więc projektem eksperymentalnym. Próbą sprawdzenia na ile modele językowe mogą być przydatne w tworzeniu spójnych treści i materiałów edukacyjnych. Kierowany jest głównie do osób, które nie używały jeszcze n8n, nie znają się na kodowaniu i nie chcą wnikać zbyt głęboko w kwestie techniczne. Chciałyby się jednak szybko nauczyć korzystać z tej platformy i tworzyć własne automatyzacje do celów marketingowych.

Jak powstawał ten poradnik

Punktem wyjścia były konkretne przepływy (workflows), z których na co dzień korzystam. Zaadaptowałem je do tego materiału w ten sposób, aby mogły ilustrować ogólne zasady pracy na n8n. Przykłady starałem się dobierać tak, by czytelnik mógł kolejno poznawać tzw. „węzły" powtarzające się w wielu zadaniach.

Następnie, korzystając z Claude (różne modele), stworzyłem strukturę całości. Utworzony został katalog, w którym Claude Code pisał kolejne rozdziały w oparciu o zadane przepływy.

Każdy rozdział redagowałem, usuwając to, co uznałem za zbyteczne, i uzupełniając własnymi notatkami.

Wszystkie opisywane przez Claude operacje testowałem ręcznie na n8n, sprawdzając wykonania, i nanosiłem poprawki do generowanych opisów. Każdy ważniejszy krok dokumentowany był również zrzutem ekranu obrazującym omawiane zagadnienie.

Na ile był to eksperyment udany?

Ten osąd pozostawiam już Czytelnikom, którzy także lubią eksperymentować i zechcą spróbować uczyć się n8n w ten właśnie sposób. Zapraszam również do zgłaszania poprawek, uwag, sugestii zmian czy kierunków rozbudowy tego ebooka. Projekt ma charakter otwarty i dzięki takim uwagom mogą powstawać kolejne, ulepszone wersje służące kolejnym Czytelnikom.

Tyle ode mnie. Resztę słów poniżej napisało już AI…

Marek Staniszewski

Sierpień 2026

Wstęp: Zawrzyjmy pewien kontrakt…

Zacznijmy od dwóch pojęć, które w ostatnich dwóch latach zrobiły zawrotną karierę: „automatyzacja" i „agent". Oba stały się wytrychami używanymi praktycznie do wszystkiego - od prostego formularza kontaktowego po coś, co ktoś nazwał „inteligencją", żeby sprzedać drożej. Kiedy słowo pasuje do wszystkiego, przestaje cokolwiek znaczyć.

W tej książce słowo „agent" znaczy dokładnie tyle: kilka kroków połączonych strzałkami, które robią za ciebie to, co i tak robiłbyś ręcznie - tylko że robią to codziennie, na przykład o siódmej rano, bez twojego udziału i bez marudzenia. Żadnej rewolucji, żadnej maszyny myślącej za ciebie.

To, co tu robimy, nie jest zresztą nowe. Marketerzy programowali swoje narzędzia, odkąd istnieje arkusz kalkulacyjny: makro liczące marże, reguła w skrzynce mailowej przekierowująca leady do właściwej osoby. n8n jest kolejnym wcieleniem tego samego pomysłu. Różnica jest jedna: tym razem jeden z kroków potrafi przeczytać tekst i ocenić, czy jest istotny. Automatyzacja, o której będzie mowa w tej książce, nie rozwiązuje problemu, że nie umiesz programować, tylko problem, że masz na coś czas raz w tygodniu, a potrzebujesz mieć go codziennie.

Ile z tego wymaga programowania? Jeśli boisz się tego słowa, dobra wiadomość jest taka, że ani jednej linijki. Nie musisz umieć programować, nie napiszesz w tej książce ani jednego wiersza kodu - wszystko robisz myszą: przeciągasz, klikasz, wpisujesz tekst w pole. Jeśli w którymś miejscu na ekranie pojawi się coś, co wygląda jak kod, zostanie to wyjaśnione dokładnie wtedy, kiedy się pojawi.

Potrzebujesz trzech rzeczy: przeglądarki internetowej, karty płatniczej do założenia konta na modelu językowym (koszt liczony w groszach za uruchomienie, nie w złotówkach miesięcznie) i dwóch godzin, najlepiej jednym ciągiem - to twój czas do pierwszego działającego systemu, opisanego w rozdziale 1. Każdy z trzech głównych systemów w części drugiej tej książki to potem jeszcze jeden wieczór pracy. Samego n8n nie musisz nigdzie instalować - do konta w n8n karta nie jest potrzebna, dowiesz się dlaczego już w rozdziale 1.

Będzie moment, w którym się zgubisz. To normalne - w rozdziale 4 celowo pokażę ci błąd, żebyś zobaczył, jak wygląda w moim towarzystwie, zanim zobaczysz go sam. Jeśli utkniesz na dłużej, każdy rozdział kończy się sekcją „Co może pójść nie tak", z dosłownymi komunikatami błędów i sposobem naprawy. Zacznij od niej, zanim zaczniesz szukać w internecie.

Nie obiecuję ci rewolucji ani konkretnej liczby zaoszczędzonych godzin - to zależy od tego, co akurat robisz w swojej pracy. Obiecuję trzy działające systemy i to, że po drodze przestaniesz się bać słowa, które właśnie zdjęliśmy z piedestału.